Wielu Polaków zakochuje się w Grecji od pierwszego wejrzenia. Często za tym idzie zapał do nauki tego mało popularnego języka. Wiele osób zaczyna z wielką motywacją, ale brakuje im wytrwałości aby przebrnąć przez najtrudniejsze początki. Pierwszy rok jest zazwyczaj najtrudniejszy. Trzeba ogarnąć do niczego niepodobne słownictwo, z nadzieją szukając jakichś śladów w polskim języku medycznym, zmierzyć się z trudną, bo historyczną ortografią grecką, no i utrzymać niespadającą motywację do nauki.

Część osób postanawia uczyć się greckiego samemu. Kupują sobie polski podręcznik do nauki greckiego i… nie mogą przez niego przebrnąć. Inni kupują samouczki znanych firm, które dają im tylko tyle, że są w stanie użyć wyuczonych na pamięć zwrotów z rozmówek. Szczęśliwcy zapisują się na kurs w szkole językowej, bo akurat udało się zebrać grupę w ich zwykle dużym mieście. Ile z tych grup się jednak ostaje i przechodzi na kolejny poziom? Na ile lektorzy, native speakerzy są przygotowani metodycznie do prowadzenia takich zajęć? To najlepiej wiecie sami, jeśli próbowaliście na własnej skórze. Najczęściej jednak kończy się na nauce indywidualnej z korepetytorem. Tutaj mamy większy wachlarz możliwości, bo metody i program może być dostosowany do naszych własnych potrzeb.

Nauczyciel jest bardzo ważnym elementem motywującym i systematyzującym naukę greckiego (i nie tylko). Ale większość roboty musimy wykonać sami pomiędzy zajęciami. Dzięki internetowi możemy chłonąć język grecki w każdej formie: słuchając piosenek, oglądając seriale, czytając artykuły. Nawet jeśli nie mamy zbyt wiele czasu wolnego warto np. w trakcie sprzątania puścić sobie greckie radio lub podcasty, podczas kolacji zamiast po polsku, obejrzeć odcinek greckiego serialu, czy też bajki dla dzieci jeśli jesteśmy dopiero początkujący.

Dobrze jest wyznaczyć sobie cel, np. wyjazd na wakacje do Grecji, albo certyfikat z greckiego, aby było łatwiej zmobilizować się do nauki. Jak już taki wyjazd dojdzie do skutku, to korzystajmy z dostępu do native speakerów i nie zamykajmy się w hotelu pełnym turystów. A najlepiej jedźmy na własną rękę do pensjonatu prowadzonego przez grecką rodzinę, poznawajmy ich kulturę ”od kuchni”. Tak powstają przyjaźnie na lata, a aby podtrzymywać te relacje można regularnie prowadzić konwersacje przez internet. 🙂

A Wy jakie macie sposoby na naukę?