Jak lepiej zapamiętywać słówka?

Foto: http://www.mapy-mysli.com/mapy_mysli_tworzenie.html

Współczesny świat wciąż bombarduje nas informacjami. Większość z nich przemyka obok jako nieistotne, jednak bycie uczniem lub studentem sprawia, że musimy zmierzyć się z nie lada wyzwaniem i zapamiętać ogromną ilość informacji, nieporównanie większej od tej, którą dysponowali najwybitniejsi ludzie epoki Renesansu. Aby temu sprostać korzystamy z żółtych karteczek naklejanych na lodówkę, cyfrowych bądź tradycyjnych kalendarzy notatników itp. Co zrobić gdy mimo tego rodzaju wsparcia, efekty zapamiętywania nas nie satysfakcjonują?  Jak rozruszać nasz mózg, aby pracował efektywniej?

Sposób, który chciałabym przedstawić to kartografia umysłu, zwana inaczej Mapą Myśli. (ang. mind mapping)

Nasz umysł to olbrzymia baza danych, gotowa przyjąć każdą nową informację i połączyć ją z innymi za pomocą niewidzialnych haczyków skojarzeń. Mapy Myśli mają za zadanie uporządkować i zapamiętać informacje w najkorzystniejszy sposób, dla naszego mózgu.

Chodzi o to aby mapa była skuteczna, czytelna i użyteczna dla samego jej twórcy, czyli dla Ciebie Czytelniku. Niestety nie sprawdzają się Mapy Myśli rysowane przez kogoś innego czy odwzorowywane. Mogą one jedynie służyć jako prezentacja tej metody, przykład, nie zaś szablon do wykorzystania. To Ty za pomocą własnych szarych komórek, skojarzeń i zdolności musisz przekształcić słowo w obraz, dać szansę powstania nowej dróżce między neuronami w Twoim mózgu. Zapamiętasz dziesięciokrotnie więcej niż tworząc tradycyjne notatki, a co najważniejsze po czasie – skutecznie odtworzysz to, czego się nauczyłeś.

 

Istnieje sześć podstawowych zasad kartografii umysłu:

Po pierwsze –  na początek potrzebne są narzędzia: biała kartka ułożona poziomo lub kilka kartek A4 doklejanych w trakcie powstawania mapy. Niezbędny jest oczywiście dobry sprzęt piśmienniczy (niezbyt twarde kredki)

Po drugie – ważny jest układ mapy: w środku umieszczamy tytuł, a główne kategorie (gałęzie) rozchodzą się promieniście od ogółu do szczegółu.

Po trzecie – postaw na różnorodność: używaj liter różnej wielkości, różnorodnej czcionki, rysuj powiązane z treścią symbole, twórz trzeci wymiar (głębokość).

Po czwarte – używaj  „słów kluczy” – po jednym na każdej gałęzi, zamiast zdań stosuj hasła, a za ich pomocą buduj skojarzenia.

Po piąte –możliwie najbardziej aktywuj obie półkule mózgowe: lewa lubi słowo, prawa – obraz.

Teraz ogranicza Cię tylko wyobraźnia! 🙂

Marta Wojtas

A Wam pomaga ta metoda?